Miałem przyjemność otrzymać zaproszenie na BlackBerry Days, organizowane po raz pierwszy przez Centertel. Ponieważ pracuję nad koncepcją wdrożenia tego rozwiązania w moim projekcie, postanowiłem poświęcić dzień i zjawiłem się w wyznaczonym czasie i miejscu.
Widać, że Centertel zaczął poważnie promować tą platformę. I w sumie słusznie – według mnie ma ona mnóstwo zalet:
- umożliwia korzystanie z maila bez odpalania laptopa (czasochłonne i niewygodne – próbowaliście to zrobić w samochodzie albo w taksówce??? porażka, zanim się odpali już trzeba wysiadać) i dzięki przemyślanej konstrukcji terminala (wygodne pokrętło i duży wyświetlacz) nie trzeba wytężać wzroku.
- Połączenie szyfrowane i kompresowane (wiem, że to praktycznie standard, ale w komórce??)
- wygodny telefon
- możliwość dodania dedykowanych aplikacji biznesowych w Javie
- bardzo długi czas pracy na baterii (jeszcze nie zweryfikowałem osobiście)
Wady??? Pewnie że są:
- smycz. Ciągle jesteś w zasięgu maila.
- Taki sobie aparat telefoniczny. Motorola albo Nokia są ładniejsze
- ok to nie jest argument merytoryczny, ale też ważny.
- W celu wykorzystania pełnych możliwości technicznych urządzenia konieczne jest uzywania platformy softwarowej MS Exchenge.
W pierwszej części spotkania produkował się prezes Centertela, opowiadając o marce Orange. Raczej średnio ciekawe, szczególnie że materiały prezentacyjne nie zostały przetłumaczone do końca starannie. Po nim krótki show w amerykańskim stylu dyrektora z Reaserch in Motion (RIM), czyli producenta platformy Blackberry. Dość ciekawe, dynamiczne i w sumie interesujące.
Jako przykład wdrożenia podano JW Construction, który to w obecnym roku uruchomił pocztę mobilną na BlackBerry. Raczej mało interesujący case study – właściwie wdrożono tylko pocztę, brak było analizy kosztów i zysków związanych z tym wdrożeniem.
Po przerwie kawowej pojawił się Witold Orłowski, były doradca ekonomiczny prezydenta, obecnie doradca PWC. Bardzo ciekawy wykład o wadzę informacji w biznesie, okraszony ciekawymi przykładami z pogranicza makro i mikroekonomii. Zapamiętałem jedno – nadmiar informacji jest równie szkodliwy jak jej brak…..
Podsumowując – ciekawe kilka godzin, wprawdzie nic nowego do mnie nie trafiło, ale chociaż podyskutowałem nad moim projektem.