Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy potrafią na wesoło podejść do tego całego szczytu. Poniżej ulotka, jaką wręczono mi podczas spaceru na placu Wielkopolskim. Nie czytając jej podziękowałem grzecznie i włożyłem do kieszeni, gdzie wcisnąłem wcześniej kilka innych ulotek ekologów – swoją drogą Koledzy i Koleżanki ekologowie – nie za dużo rozdajecie ulotek o wycinaniu drzew?
Wracając do tematu – w domu chciałem wyrzucić ją do kosza z makulaturą (tak, tak – segreguje śmieci), ale coś mnie tknęło i przeczytałem treść. Rewelacja – od dzisiaj zaczynam oszczędzać energię grawitacyjną
. Zresztą, sami przeczytajcie.
A dla kolegów którzy mi ją wręczyli – Szacun Panowie!


Opublikował/a bazyl
Opublikował/a bazyl
Opublikował/a bazyl 

