Cd. bateryjnych problemów…

6 luty 2009

Pisałem o tym w poprzednim wpisie – po zainstalowaniu odpowiednika baterii Lenovo, oprogramowanie “zwariowało”. Szacowana pojemność (a co za tym idzie czas obsługi) była błędna, co powodowało nie poprzedzone żadnym uprzedzeniem twarde resety sprzętu. A wszystkiemu jest winny tak przeze mnie lubiany Power Manager, który jednak za blisko współpracuje z baterią – o znaczy korzysta w jakiś nie do końca jasny sposób z danych zaszytych w oryginalnej baterii Lenovo.
Niestety, nie znalazłem nigdzie na forach informacji, jak przywrócić poprawne funkcjonowanie Power Managera i w końcu poddałem się i po odinstalowaniu PM zainstalowałem starego, dobrego Notebook Hardware Monitora. Od tego momentu wszystko powróciło do normy, a wskazania są wiarygodne.


Problem z nieorginalną baterią do Lenovo X60

12 styczeń 2009

Zakup do laptopa Lenovo nieoryginalnej baterii powoduje komplikacje z działaniem aplikacji Lenovo Power Manager. Nie wiem, czy dotyczy to wszystkich typów, na pewno spotkałem się z tym w moim X60. Na pasku obok Power Gauge pojawiła się ikona z wykrzyknikiem, która informuje że zamontowana bateria nie jest orginalnym produktem Lenovo. Nie daje się tego niestety wyłączyć tego w żaden rozsądny sposób.

Ale sama ikona nie jest największym problemem. Okazuje się, że nowa batera, pomimo wykorzystania takich samych ogniw SANYO, nie jest prawidłowo obsługiwana przez oprogramowanie. Przede wszystkim, czas pozostały do rozładowania czas wskazywany przez PM jest przeszacowany. przy wskazywanych około 40 minutach komputer wyłącza się na “twardo”. Wygląda to na nagły spadek napięcia baterii poniżej minimum (kolanko napięciowe) – ale nie jestem pewny, czy to wina baterii czy oprogramowania. Muszę sprawdzić pod Linuksem działanie komputera i zmierzyć rzeczywistą pojemność baterii.

Jak zminić dysk Lenovo na większy? – część 1

6 grudzień 2008

Domyślny dysk w moim Lenovo X60 zrobił się za mały – 100GB nie wystarcza na filmy z wakacji oraz kolekcję DivX. Do tego dochodzi prawie 30GB dokumentów z kilku ostatnich lat (tak, tak – chomikuję wszystko, nic nie kasuję). Normalnie nie byłoby żadnego problemu – czysty dysk do laptopa, a z Recovery CD instalaka systemu i voila, lecimy do przodu. Ale w wypadku nowych laptopów zamiast recovery CD mamy do czynienia z ukrytą partycją, na której zainstalowane są narzędzia wraz obrazem dysku, służącym do odtworzenia systemu (tak miałem w Lenovo N100 i obecnie w X60). A więc pozostaje droga przeniesienia całych partycji na nowy dysk. W moim przypadku wkładam do laptopa 320GB. Poniżej ilustrowany “przewodnik” po całym procesie.

  1. Należy wyposażyć się w oprogramowanie do zarządzania partycjami. Ja wykorzystałem Paragon Partition Manager w wersji 9, oczywiście w postacji płyty CD.
  2. Nowy dysk podłączamy przez przejściówkę SATA<>USB (do kupienia za około 20 złotych)
  3. Uruchomiamy płytę z Paragon  Partition Manager (PPM) i wybieramy opcję NORMAL MODEdysk051
  4. Pojawia się menu płyty, z której wybieramy pozycję pierwszą – PARAGON PARTITION MANAGERdysk06
  5. Po chwili pojawia się menu menadżera partycji. Dysk w laptopie opisany jest jako BASIC DISK 0 (na górze) ,a nowy dysk podłączony przez USB poniżej, opisany jako BASIC DISK 1. Recovery Disk widoczny jest jako mały, czerwony prostokącik na dysku w laptopie.dysk07
  6. Przystępujemy do kopiowania partycji – w moim wypadku rozpocząłem od Recovery Disk. Po zaznaczeniu przez kliknięcie myszą w okienku nazwanym PICK A TASK (lewy górny róg okna programu) wybieramy opcję Copy Partition.
  7. Pojawia się okno właściwości kopiowania, gdzie możemy ustalić wielkość partycji i jej położenie w stosunku do początku i końca wolnej przestrzeni dysku. Ponieważ ukryta partycja domyślnie znajdowała się na końcu oryginalnego dysku, tak samo ustawiłem ją na nowym dysku – wystarczy ustawić suwak FREE SPACE AFTER na O, co oznacza że po tej partycji będziemy mieli O bajtów wolnego miejsca. dysk09Analogicznie, chcąc ustawić partycje na początku, ustawiamy FREE SPACE BEFORE na zero. Wielkość partycji pozostawiamy bez zmian, w końcu chcemy przekopiować 1:1.dysk10
  8. Po ustawieniu właściwości kopiowania wszystkich partycji zostaje nam sporo wolnego miejsca – ja podzieliłem je na dwie dodatkowe partycje – jedną na magazyn plików (150 GB) a drugą na instalację Linuxa.dysk11
  9. Jeżeli zmiany są zgodne z naszymi planami, potwierdzamy wybór przyciskiem APLLY (lewy dolny róg) i idziemy na kawę / piwo / film – kopiowanie potrwa kilkanaście – kilkadziesiąt minut – w moim wypadku prawie godzinę.
  10. Po zakończeniu kopiowania wychodzimy do menu głównego i opcją VIEW THE MOUNTED PARTITIONS sprawdzamy prawidłowość kopiowania partycji.dysk13
  11. Zostaje tylko jeszcze REBOOT THE COMPUTER i możemy rozpocząć fizyczną wymianę.
  12. Wyjmujemy stary dysk z komputera, wykręcamy sanki i montujemy nowy dysk. Wciskami w kieszeń i uruchomiamy komputer. dysk18
  13. Dysk powinien zostać prawidłowo wykryty – niestety w moim przypadku Windows pokazuje uparcie menu uruchoamiania z wyborem dwóch instalacji Windows XP, z czego drógi wpis jest błędny.dysk19 Jeszcze nie wiem, jak to usunąć, ale pierwsza pozycja i tak uruchamia się poprawnie, system normalnie startuje – mam dostęp do wszystkich programów i dokumentów, a dodatkowo prawie 200 GB dodatkowej przestrzeni.

To tyle na tą chwilę. Jak tylko usunę drobną niedogodność ze startem to postaram się uzupełnić instrukcję.


Update dla X60

12 październik 2008

Dość długi nie uruchamiałem ThinkVantage System Update i uzbierało się ponad 600MB poprawek. Z tych bardziej ciekawych i przydatnych to:
1. Update biosu do wersji 2.17-1.13
2. Nowa wersja (1.5) ThinkPad Power Management driver
3. Nowy Presentation Director (ładnie teraz wygląda – nowe ikonki w menu)

Po aktualizacji wszystko śmiga bezproblemowo.


Creative Live! Cam – problem z instalacją

26 wrzesień 2008

Zakupiłem wczoraj tanią (58 zł) kamerkę do laptopa Creative Live! Cam. I od początku problem – sterowniki z płyty niezleżnie od wyboru wersji językowej instalują chińską (chyba) wersję, przez co ustawienia należy wykonywać “na czuja”. Do tego mam problem z uruchomieniem wbudowanego mikrofunu – Windows mi nic nie wykrywa, a powienien być mikrofon USB.

W wypadku sterownika pomogło ściągnięcie nowej wersji ze strony Creativa, jeżeli chodzi o dźwięk, to jeszcze walczę. Ktoś ma pomysł o co chodzi?