listopad 21, 2007
Każdy to pewnie przeżył - podłączamy się do rzutnika, a tam rozdzielczość tylko 800x 600 lub 1200 x 800. A nasz laptop ma 1600 x 1050. Po zmianie rozdzielczości wszystkie ikony zjeżdżają nam się w lewym górnym rogu pulpitu. Po powrocie do natywnej rozdzielczości mamy długi i mozolne odtwarzanie rozkładu ikon. Ja mam ich na pulpicie kolo 40-50.
Dłuuugo szukałem czegoś przydatnego, aż nagle “eureka” - DIManagerX. Co on potrafi?
- zapamiętuje i odtwarza profile ustawienia ikon dla różnych ustawień, także w trybie wielomonitorowym,
- może w regularnych odstępach czasu zapamiętywać pozycje ikon
- jest mały
- nie musi działać w tle
Czego trzeba więcej? Mi nic. Polecam - dla mnie ***** (pięć gwiazdek)

Bez komentarzy |
Free Software Windows, Przydatne linki, Windows |
Odnośnik
Opublikował/a bazyl
listopad 19, 2007
Popełniłem bardzo powazny błąd, który kosztował mnie już godzinę odtwarzania profili obu programów. Zakończyłem pracę z Windowsem poprzez hibernację (zamknięcie klapy laptopa, oczywiście nie wyłączając Thunderbirda (podczas pracy jest załadowany cały czas i zminimalizowany do ikony na pasku) i Firefoxa. Po ponownym starcie komputera wybrałem w Grub’ie uruchomienie Ubuntu a nie Windows. Oczywiście po uruchomieniu Ubuntu korzystałem z profili “windowsowskich”.
Po powrocie do Windowsa przykra niespodzianka - Thunderbird stracił wszystkie rozszerzenia a Firefox “wywalał” się podczas startu. Po kilkunastu minutach podniosłem profil Firefoxa, niestety bez rozszerzeń - dobrze, że nie straciłem haseł.
Na szczęście mam backupy w domu, więc pewnie uda mi się odzyskać całość informacji, ale tak jak teraz, w czasie podróży, muszę niestety pogodzić się ze stratą wtyczek. Co zrobię żeby tego uniknąć? Pewnie wyłączę możliwość hibernacji albo trwale rozdzielę profile pomiędzy Windows i Ubuntu.
Bez komentarzy |
Firefox, Thunderbird, Ubuntu, Windows, Wtyczki, laptop, linux |
Odnośnik
Opublikował/a bazyl
listopad 18, 2007
Rewelacja!!!
Bateria pracuje mi prawie 4h, co w porównaniu z porzednia godziną z minutami jest niesamowite. Jutro sprawdzę ją w drodzę do Warszawy, w pociągu powinna wytrzymać aż do końca trasy.
Bez komentarzy |
laptop |
Odnośnik
Opublikował/a bazyl
listopad 18, 2007
Ponieważ oprogramowanie do mojego Lenovo N100 przyszło tylko jako obraz dysku na ukrytej partycji “ratunkowej”, postanowiłem w końcu wykonać jej kopię. Nigdy nie wiadomo, co może stać się z dyskiem, szczególnie po przeczytaniu artykułów o podejrzanym zachowaniu Ubuntu w stosunku do dysku w laptopie. No i oczywiście obiecałem jednemu koledze (pozdrawiam Kraków-) obraz mojego dysku, bo sam swój postradał.
- Zaczynamy od ściągnięcia programu do tworzenia obrazów dysków i partycji. W moim wypadku miałem wypalony dysk z darmową wersją Paragon Hard Drive Utility, ściągnięty z jakiejś darmowej płyty dołączanej do miesięczników komputerowych (wersja chyba z 2003 czy 2004 roku, ale działa)
- Uruchamiamy naszego laptopa, podczas startu trzymając wciśnięty ESC, potem wciskamy F12 - wybór napędu do bootowania

- Wybieramy start z płyty CD
- Pokazuje nam się menu startowe płyty, niestety Lenovo nie “odpala” mi w trybie normalnym, dlatego musiałem użyć trybu “safe”, mimo to reszta poszła sprawnie.

- Po uruchomieniu krótkiej chwili startu linuxa mamy kolejne menu, tym razem z wyborem konkretnego narzędzia.

- Do wyboru mamy menadżera plików mc (znakomity w swojej klasie middnight commander, klon norton commandera), Paragon Drive Backup (tego potrzebujemy) oraz możliwość wejścia do linii poleceń i zakończenia pracy z programem.
- Po uruchomieniu Paragon Drive Backup widzimy ekran, gdzie mamy możliwość zobaczenia wszystkich podłączonych dysków i partycji. Nasza czai się na końcu - poznamy ją po nazwie (LEBEL) - IBM_SERVICE i po statusie HIDDEN. To dlatego jej nie widzimy w Windowsach :-). Jak widać używane jest 3,68 GB, ale ponieważ robimy obraz całej partycji, to będzie nam potrzebne łącznie 4,54 GB, czyli więcej jednak niż wchodzi na jedno DVD,. Partycja ma format FAT32.

- Najeżdżamy kursorem na naszą partycję i ją zaznaczamy, wchodzimy do menu PARTITION (na górnej belce) i wybieramy potrzebną nam opcję Create an image of partition.

Jak widać, program potrafi sprawdzić nam fizycznie nośnik, ustawić partycję jako aktywną oraz sprawdzić integralność systemu plików. Ale my uparcie chcemy tylko zrobić obraz partycji, więc wybieramy pożądaną opcję i uruchamiamy ją, potwierdzając (APPLY) chęć zrealizowania zadania.
- Obraz możemy nagrać na dysk twardy lub bezpośrednio na CD lub DVD w naszym laptopie, należy grzecznie wskazać miejsce zapisania obrazu.
- Pokazuje nam się okienko z informacją o etapie kopiowania. Jeżeli zabraknie nam miejsca na nośniku, program poprosi o włożenie następnego.

- Po dość dlugim czasie, u mnie kopiowanie i sprawdzanie trwało godzinę, otrzymamy ładnie wypieczone dwa krążki. Procedurę odzyskania partycji opiszę już innym razem.
Liczba komentarzy: 10 |
laptop |
Odnośnik
Opublikował/a bazyl
listopad 16, 2007
Godzina pracy na bateriach jest nie do przyjęcia. Dlatego zmobilizowałem się i za 450 zł kupiłem nową baterię - jakoś to odchoruję. Postanowiłem jednak iść na całość i kupiona bateria ma o wiele większą pojemność - 6,6Ah przy standardowej 4,4AH. Oczywiście za większą pojemnością idą także większe wymiary. Porównanie baterii poniżej:
| Typ baterii |
40Y8317 |
40Y8315 |
| Wymiary (gł x szer x wys w mm) |
71 x 217 x 28 |
51 x 217 x 28 |
| Waga |
0,488 kg |
0,35 kg |
| Ilość cel |
9 |
6 |
| Typ baterii |
litowo - jonowa |
litowo - jonova |
| Napięcie |
10,8V |
10,8V |
| Pojemność |
6,6 Ah |
4,4Ah |
| Inne |
zabezpieczenie przeciw przeładowaniu |
zabezpieczenie przeciw przeładowaniu |
| Producent |
Sanyo |
Sanyo |
| Cena 9orientacyjna |
450 zł |
370 zł |
Próbę pojemności zrobię po pełnym naładowaniu. Po wyjęciu z pudełka miała około 30% pojemności znamionowej i po podłączeniu do zasilania dość wolno przybiera - co w porównaniu z błyskawicznym ładowaniem i równie błyskawicznym rozładowaniem starej baterii jest dobrym prognostykiem.

Widać, że nowa bateria jest około 2 centymetry dłuższa (głębsza?) od standardowej.

Po włożeniu do laptopa gustownie wystaje ponad obrys obudowy, ale na szczęcie wszystko wygląda estetycznie.
Bez komentarzy |
laptop |
Odnośnik
Opublikował/a bazyl