Rower Samoobrony??

listopad 13, 2006

czyzby rowerowa samoobrona (ang. Selfdefence)????

_101706__0951.jpg


Lenovo i Ubuntu - pierwsze starcie

listopad 13, 2006

Laptop pomyślnie przeszedł instalację Ubuntu. Jedyne problem (ale malutki) to niewykryta kamerka internetowa. Nie wiem jak jeszcze z czytnikiem linii papilarnych, ale on nie jest istotny.


Lenovo N100 3000 - recenzja subiektywna

listopad 13, 2006

Dużo plusów:

  • Core Duo T2400 @ 1,83GHz z 1GB RAM DDR2 PC5300 – jak dotąd nie miałem problemów z wydajnością, praca płynna i praktycznie nie czuje się otwierania kolejnych aplikacji, choć nie ukrywam, że są to zwykle aplikacje biurowe. Jak zainstaluje jakąś nową grę, to podzielę się benchmarkiem wydajności. Zaczynam jednak myśleć o drugim gigabajcie ramu, tak na wszelki wypadek. Niestety, do dyspozycji są tylko dwa sloty, z czego oba zajęte kośćmi po 512MB.
  • świetna, panoramiczna matryca LCD o rozdzielczości WSXGA+ 1680×1050, wykonana w technologii Glossy (czyli wyposażona w błyszczącą warstwę, wyraźnie poprawiającą zarówno kontrast jak i nasycenie kolorów). Wbrew obawom całkiem poprawnie działająca w oświetlonym pokoju.
  •  Dobra karta graficzna - Nvidia Go7300. W specyfikacji jest 128Mb pamięci, w informacji systemowej 512. Muszę sprawdzić….
  •  Wszystkie ważniejsze interfejsy: USB (4 sztuki), Firewire, PC Card, Lan, modem, wyjście telewizyjne, wyjście na monitor, Bluetooth, WiFi – chyba o niczym nie zapomniałem.
  •  Jest cichy – wentylator pracuje prawie bezgłośnie, dysk też. Rewelacja.
  •  Wbudowana kamerka – niby „bajer”, ale miły i o przyzwoitej rozdzielczości 1,3 mln.

 

Sporo minusów:

  • gniazda USB umieszczone tylko z boku komputera – przydałoby się mieć ze dwa z tyłu. W ogóle z tyłu jest tylko złącze zasilania i telefonu, a ja z chęcią widziałbym tam jeszcze obraz (VGA) i co najmniej jedno USB.
  • Problemy z dołączonym oprogramowaniem – Think Ventage Acess Connection przestaje po doinstalowaniu kilku programów obsługiwać wbudowaną bezprzewodową kartę sieciową. Muszę zwrócić się z oficjalnym zapytaniem do serwisu IBM/Lenovo. Kilkukrotnie przeinstalowałem system i ten irytujący błąd powraca. To chyba na dzień dzisiejszy największa wada, bo jest to straszliwie przydatne narzędzie, szczególnie biorąc pod uwagę moją pracę i częste zmiany sieci. W ibmowskim Z60 nie miałem żadnych z nim problemów. UPDATE - naprawione po aktualizacji oprogramowania - szukajcie w innych moich postach.
  • Problemy z wyświetlaczem (na szczęście już ustały) – raz na jaskiś czas wyświetlacz przestawał funkcjonować, na ekranie pojawiała się „kasza”. Po restarcie wszystko wracało do normy. Nie potrafię zdiagnozować co to było, choć pewne objawy wskazywałby by na niedokładny montaż i połączenie wyświetlacza z kartą graficzną.
  • klawiatura sprawia wrażenie lekko “niepewnej”. Nie potrafię opisać dokładnie o co chodzi – skok klawiatury jest właściwy, ale niektóre klawisze jakby chodziły inaczej. Jest to subiektywne odczucie, zobaczymy – może się przyzwyczaję.
  • Brak trackpointa :-(. W IBM Z60 używałem tylko jego, tu muszę przesiąść się na touch pada. Dodatkowo nie wiadomo dlaczego nigdzie nie podano, że tuchpad wyposażony jest w scroll – wpadłem na to dopiero po doczytaniu angielskiej recenzji.
  • W porównaniu do Z60 (chyba za nim tęsknię) widać, że laptop jest raczej z tych budżetowych. Wykonanie zdecydowanie na poziomie Asusa nie IBM. Cóż, seria N100 była przez Lenovo od początku produkowana dla swojego brandu, nie dla IBM. Bardzo delikatna konstrukcja, wprawdzie lekka, ale gdzie jej tam do niezniszczalnego czołgu, jakim był Z60.
  • Kiepskie głośniki – dawno nie słyszałem tak kiepsko grających głośników. Dźwięk jest cichy i straszliwie plastikowy, zupełnie pozbawiony głębi i niskich tonów.
  • Oprogramowanie wgrane na ukrytej partycji (około 5GB) – brak jakiejkolwiek płyty z oprogramowaniem. Trzeba samodzielnie sobie zrobić backup tego dysku. Ciekawe, co kierowało producentem? Oszczędność?? Chyba raczej skąpstwo – jeżeli padnie dysk, tracimy całe legalne oprogramowanie, w tym Windowsy i sterowniki.